Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

Nie udawaj Greka!

Obraz
Pan Ośmiornica przygotowywał się do wyjazdu. Ale to ja wyprzedziłam go z pakowaniem walizki. Pardon, plecaka! Był mały, ale pomieścił moje największe pragnienie. Urlop . I choć ten był krótki, to bardzo dłuuuugo wyczekiwany. Nic więc dziwnego, że spakowałam się w ekspresowym tempie. Jeśli przyjąć za urlop czas spędzony poza domem, w którym nie robimy nic, co mogłoby mieć choć pozory pracy, nie zażywałam takowego od lat. Aż dziw, że jeszcze nie osiwiałam. Ani nie trafiłam na przymusowy urlop do hotelu, w którym oferują pokoje z białymi ścianami oraz bez klamek. I to wszystko w ramach NFZ! Najwidoczniej czekolada konserwuje ciało i umysł lepiej, niż mi się do tej pory wydawało...  Jak doszło do tego urlopowego zaniedbania? Bez obaw. To nie skłonności sadomasochistyczne (oby!). Ewentualnie niezdiagnozowany pracoholizm . Z resztą... Być może wystarczająco dużo razy usłyszałam od wszystkich wokół, że moja praca jest tak przyjemna, że właściwie urlopu nie potrzebuję. Aż w końcu sama w to...